Kilka słów o samym blogu można przeczytać w pierwszym poście.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podręcznik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podręcznik. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 marca 2012

Podstawy taktyki - kawa na ławę


Podstawy walki.

Prostym językiem, o co chodzi, bo o takie napisanie zostałem poproszony.

W walce podstawą jest atakowanie przeciwnika. 
Tylko wtedy mamy możliwość narzucenia swojej woli i sposobu walki. Do tego sprowadza się trzymanie inicjatywy w walce. Wcale nie musi to być atak frontalny! Trzeba nieustannie dążyć do ciągłego nękania i osłabiania przeciwnika, aż do jego końca lub naszego. Lepiej jego, chyba, że nosimy na czole białą szmatkę z czerwonym kółkiem, ale i tam po zgłębieniu filozofii Kamikadze dojdziemy do wniosku, że chodziło o osłabienie wroga.
Czemu nie możemy przerwać w trakcie? Bo niedobity zawsze może powstać z kolan i nam oddać. Odpuszczając daje się mu szansę, którą może wykorzystać i wygrać.

niedziela, 27 listopada 2011


tactics and strategy - the difference

I've been asked by my friend to translate Polish version of this post to English.
Polish version still can be read here.


 What is the difference between tactics and strategy? 


Again drawing on my notes that I've made myself while reading the forum taktyka.net
I recommend reading the forum. Especially I like to read such people as Barbarossa@, Jakub and Bartek. Thank you, gentlemens (and perhaps the ladies, nevertheless these are online pseudonyms).


The division is really simple:
strategy: We define the goal.
tactics: We make everything to achieve it.
The rest is just a matter of scale and amount of people that commander have under his command.

środa, 9 listopada 2011

Inicjatywa, czyli co w taktyce jest ważne.

Inicjatywa to jeden z decydujących czynników walki (wg. mnie najważniejszy choć nie jedyny, ale pozostałe są z nią w różnym stopniu i na różny sposób powiązane).


Jest to nieustające narzucanie przeciwnikowi swojej woli kształtując sytuacją na swoją korzyść. Walcząc nie ma co liczyć na to, że przeciwnik sam się nam podda. To my musimy go do tego skłonić. Utrata inicjatywy choć na chwilę powoduje, że sytuacja wymyka nam się z pod kontroli i powrót do sprzyjającego nam biegu wydarzeń (o ile możliwy) zwykle wymaga dużo wysiłku i ofiar z naszej strony. Nie raz też i czasu którego zawsze jest mało. 

wtorek, 6 kwietnia 2010

niedziela, 28 marca 2010

TLP wersja 8.5

Podmieniłem podręcznik dot. TLP z wersji 8.4 na 8.5

Jak poprzednio do pobrania ze strony ze strony LOK klub Zwiad:

Należy wybrać z lewej strony dział download i kategorię taktyka.

wtorek, 23 marca 2010

BLOS


„Broń, lufa, otocznie, spust czyli BLOS – jeśli na te cztery elementy żołnierz będzie zwracał uwagę w kontakcie z bronią, będzie bezpieczny”, uważa kapitan Włodzimierz Kopeć, który rozpoczął właśnie w poznańskim Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych pierwszy kurs bezpiecznego posługiwania się bronią. Przedsięwzięcie potrwa dwa tygodnie, a przeznaczone jest dla trzydziestu podoficerów i oficerów, którzy poznane zasady obchodzenia się z bronią przekażą żołnierzom w całej Polsce.


Polecam artykuł z portalu Polska Zbrojna


Ponad to grafikę tymi zasadami inspirowaną:

NIEWAŻNY KALIBER
Szkoleni uczą się, że:
B - każdą napotkaną broń trzeba traktować jak
załadowaną do momentu sprawdzenia;
L - zabrania się kierowania wylotu lufy w
stronę osób i miejsc niestanowiących celu;
O - przed oddaniem strzału należy sprawdzić
otoczenie w okolicy celu, by uniknąć postrzelenia
osób trzecich;
S - kontakt palca z językiem spustowym następuje
tylko w celu oddania strzału.

Cztery reguły ujęte w akronim BLOS (broń, lufa, otoczenie, spust) są jasne i proste do zapamiętania. Zarazem porządkują wszelkie sposoby postępowania z bronią. Mogą one znaleźć zastosowanie we wszystkich rodzajach strzelań, bez względu na kaliber broni i rodzaj formacji.


środa, 17 marca 2010

Użycie pojazdów

Okazuje się, że jest zainteresowanie i tym drugim opracowaniem, którego dwie strony pokazałem w poprzednim poście. W związku z tym i faktem, ze dziś miałem wolniejszą chwilę wrzucam link - jeszcze niedopracowane, ale już strawne.










Jak poprzednio, do pobrania ze strony LOK klub Zwiad:


Należy wybrać z lewej strony dział download i kategorię taktyka, pojazdy na milsimach wersja 4.1

Przy okazji podmieniona, kolejna już 8.4 wersja TLP.

wtorek, 16 marca 2010

TLP

Zastanawiałem się jak opisać kwestie planowania i przygotowania się dowódcy do danej imprezy i doszedlem do wniosku, że nie da się tego zrobić dobrze na blogu. Dłubałem cos na boku w formie podręcznika (tak... inspiracje by Grey ;) ) od jakiegoś czasu i temat wisiał. Jednak ostatnio szanowny HoHoL zdopingował mnie do pracy i wstępna wersja może juz wyłonić się na światło dzienne.



Jeszcze trochę brakuje, ale można już coś tam pobrać ze strony LOK klub Zwiad:

Należy wybrać u góry "download" i kategorię "taktyka".

Na warsztacie od ponad roku leżą też inne bazgroły np.:

sobota, 6 marca 2010

Levels of Care w TCCC


Jak wygląda cały system pomocy medycznej poszkodowanym wg. informacji z FM (field manual - instrukcje polowe US Army stosowane też w NATO). Cała pomoc medyczna jest podzielona na poziomy (levels zwane też Echelons).

W kilku dokumentach widziałem opis CCP jako casualty collection point czyli nasz pierwszy punkt ewakuacji rannych. Tych punktów w dokumentacji FM jest kilka na każdym poziomie związku taktycznego (od batalionu do brygady lub dywizji) znajdującym się na terenie operacji (AO). Jest to jeden z pierwszych tzw. Levels of Care czyli poziomów pomocy medycznej. Pierwsze zahaczają o TCCC - emergency medical care (EMT) i advanced trauma management (ATM). Jest to pierwszy poziom pomocy medycznej gdzie od razu jest też prowadzony zapis o historii medycznej pacjenta - cały specjalny system (Medical Communications for Combat Casualty Care - MC4).
Amerykanie mają to dość mocno zestandaryzowane. Inaczej Armia, a inaczej trochę Marines, ale mają jedną wspólną zasadę: starać się nie ewakuować poszkodowanego z obszaru operacji jeśli jego stan i możliwości leczenia na to pozwalają. Wyznają, że im dalej ewakuowany (w drabinie poziomów pomocy) tym dłużej będzie wracał do służby. Jest to ich element zarządzania zasobami (RM - resources management).

Póki pomoc jest udzielana przez niemedyka to nie ma mowy o żadnym poziomie pomocy. Jest to pierwsza pomoc koleżeńska (Budy Aid) opisana w FM 21-11 First Aid for Soldiers.

Pierwszy poziom to przeszkolony medyk (paramedyk, ratownik medyczny) na polu walki działający z tym co nosi na własnych plecach.

Drugi to pomoc przez lepiej wyposażonych medyków w punkcie ewakuacji rannych albo na pokładzie wyspecjalizowanego środka ewakuacji. W tych fazach stawia się na stabilizację poszkodowanego i zapobieganie ewentualnym dalszym problemom, które mogły by być następstwem już odniesionych urazów. Czynności chirurgiczne są ograniczone tylko do zakresu tzw.Life-Limb-Sight czyli tylko tych, które są konieczne do wykonania aby ratować życie, kończyny lub wzrok.

Trzeci poziom to rozpoczęcie leczenia. Armia ma np. szpitale polowe podążające za większymi związkami taktycznymi tzw. Forward Surgical Teams. Za to Marines mają polowe szpitale i wsparcie marynarki czyli - pływające szpitale. Co ciekawe na tym poziomie lotnictwo też ma swoje podstawowe szpitale polowe. Każdy z nich ma możliwość wykonania niektórych bardziej zaawansowanych zabiegów chirurgicznych (nie pytajcie jakich, bo tego akurat nie wiem :) ). Maksymalnie jest tu III poziom pomocy medycznej i jest to najwyższy poziom pomocy na obszarze działań.

Potem następuje poziom dalszego leczenia poza obszarem operacji (Level IV). Po ewakuacji np. z takiego Afganistanu czy Iraku do jednego z głównych szpitali wojskowych (np. Ramstein w Niemczech - Landstuhl Army Regional Medical Center) poza Stanami (MF2K Field Hospital - FH and General Hospital - GH) albo bezpośrednio do Stanów (continental United States - CONUS). Leczenie i rekonwalescencja z ciężkich przypadków jest następnie prowadzona w Stanach (Department of Defense (DoD) hospitals i Department of Veterans Affairs (DVA) hospitals). Jest to wówczas Level V.

Macie to opisane tutaj w PDFie

lub trochę tu:
http://www.globalsecurity.org/military/library/policy/army/fm/63-1/CH10.HTM

A tu historia "ulepszeń" od pierwszej operacji Pustynnej Burzy:
http://www.armymedicine.army.mil/about/tl/chronological.html


Nasi, ci lżej poszkodowani lecą CASA-ą bezpośrednio do kraju. Wspomina o tym m.in. autor blogu zafganistanu.pl.

Nie mamy możliwości ewakuacji medycznej ciężkich przypadków z w/w krajów, więc dogadani jesteśmy, że ciężej poszkodowani wymagający leczenia poza teatrem działań przylatują do Europy w specjalnych samolotach US Air Force (część MEDEVAC-u). Zwykle właśnie do Ramstein. Stamtąd kiedy stan pozwala nasze lotnictwo medyczne lub karetki przywożą człowieka do kraju. Zwykle do któregoś szpitala wojskowego. Tu jest prowadzone właściwe leczenie. Rehabilitacja często jest też prowadzona w szpitalach cywilnych. Trochę o naszej pomocy medycznej jest opisane w kilku artykułach Polski Zbrojnej nr 8 z 2010 roku. Również dostępne na stronie Polski Zbrojnej.

Na koniec - nie jest za to rzadkością "wycieczka" z jednostki poszkodowanego do Niemiec. Koledzy robią zrzutę i w kilku sami albo też wiozą żonę poszkodowanego i odwiedzają go w Amerykańskim szpitalu. :) O swoich trzeba dbać.

medycy na milsimach



Dużo ostatnio się mówi o RT (ratownictwo taktyczne) na milsima-ch, ale skąd dowiedzieć się o co w tym chodzi? Polecam przede wszystkim kurs lub pojedyncze szkolenie u osoby, która ma naprawdę o tym pojęcie. Czemu? Nigdy nie wiadomo kiedy może się coś naprawdę stać i wówczas trzeba wiedzieć co zrobić poszkodowanemu krzywdę, a co nie aby nie pogorszyć jego stanu. Jest też sporo różnic między cywilnym ratownictwem medycznym, a wojskowym. Na przykład zgodnie z wytycznymi w cywilnym życiu NIGDY nie stosuje się żadnej odmiany opaski uciskowej (CAT, SOF itd.) za to wojskowe podręczniki uważają to za jedną z podstawowych czynności jakie każdy żołnierz (nawet nie medyk) powinien znać w ramach tzw. body aid-u czyli pomocy sobie lub koledze zanim dotrze pomoc medyczna.
Gdzie szukać podstawowych informacji przed kursem lub pogłębiając wiedzę po? Polecam np. podręcznik medyka Rangersów. Na sieci jest sporo miejsc gdzie można to obejrzeć czy nawet zassać np. tu bezpośrednio PDF lub np. tu.